Po raz kolejny pojawiam się po dłuższej przerwie. Przyznam, że jestem zły sam na siebie, że ostatnimi czasy jestem taki niekonsekwentny jeśli chodzi o prowadzenie bloga ;). Jednak jak tylko zrobiło się cieplej to każdą wolną chwilę spędzam na budowie mimo to nie mogę powiedzieć, że budowa domu idzie pełną parą - wręcz przeciwnie - wszystko wlecze się niemiłosiernie; doproszenie się jakiejś wyceny trwa miesiącami, a mówią, że na rynku budowlanym przestój... Ale wracając do haftu krzyżykowego to starałem się mimo wszystko wygospodarować trochę wolnego czasu na krzyżyki i tak jak ostatnio pisałem powróciłem do serii botanicznej. Tym razem padło na pierwszy z brzegu - mak. Jak zwykle obrazek wyszywam na tkaninie do Hardangera 25ct, używając pojedynczej nici DMC zgodnie z diagramem - łącznie 16 kolorów. Dzisiaj odsłona pierwsza - część w sepii, wkrótce druga część.
![]() |
przed backstitchami |
Pięknie Ci to wchodzi, dzięki cieniom haft wygląda na trójwymiarowy. Świetny efekt, a do tego podziwiam Twoje krzyżyki - równiutkie, proste czyli takie jakie powinny być.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Dorota.
Fantastyczny efekt :) Ja wyszywam zielnikową różę Duc de Wellington, ale na lnie 35 ct. Nie odważyłam się na taki gęsty materiał, jak u Ciebie..
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Już pięknie wygląda. Ja obecnie wyszywam Magnolie z tej serii na Modenie 35ct.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCiekawe, że zacząłeś od podcieni :)
OdpowiedzUsuńJuż teraz haft mi się podoba :) Ciekawa jestem, jak będzie wyglądał w całości...
OdpowiedzUsuńZapraszam też do siebie - Marille z http://marilles-crochet.blogspot.com/
Pozdrawiam :-)
Pozostała część też będzie jedną nitką, czy dwiema, jak jest w schemacie? Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńpozostała część również zostanie wykonana jedną nitką podobnie jak wcześniejsze obrazki z tej serii.
Usuńpozdrawiam :)
Ja moje maki mam już na ukończeniu :) Niedługo się pochwalę ;) Twoje jak zwykle powalają precyzją wykonania :)
OdpowiedzUsuńU mnie prawdę mówiąc ogromne blogowe opóźnienie - mam już ukończone nie tylko maki, ale jeszcze inne obrazki. Jednak budowa domu całkowicie mnie absorbuje, mimo to jak tylko popsuje się pogoda to nadrobię blogowe zaległości. Jednak w wolnych chwilach zaglądam na Wasze blogi i już nie mogę się doczekać jak zobaczę Twoją wersję maków.
Usuńpozdrawiam :)