Chociaż w lutym zrobiłem sobie przerwę od pisania to nie znaczy, że miałem też przerwę od wyszywania - wręcz przeciwnie, mając świadomość, że sezon budowlany zbliża się wielkimi krokami i wolnego czasu będzie coraz mniej, ze względu na budowę domu, luty wykorzystałem w 100% na haftowanie i nieskromnie powiem, że jestem pod wrażeniem efektów. Kontynuuję Flores de Mayo i ukończyłem mniej więcej szóstą stronię wzoru (całość 52 strony), nieuchronnie zmierzając wreszcie do czegoś ciekawszego niż zielone tło. Jak dotąd jestem zadowolony z wyglądu krzyżyków - są równe, w 100% kryją kanwę, a powierzchnia haftu jest równa jednym słowem metoda, z której korzystam sprawdziła się. Jest jednak małe ALE... trochę przeszkadza mi prawy górny róg, w którym moim zdaniem widać 3 linie oddzielające kolumny - pozostałość po próbie wyszywania kolumnami. Mam pewien plan jak zatuszować te linie, ale to jak zdejmę kanwę z krosna. Wkrótce postaram się zamieścić coś a la poradnik w którym opiszę dokładnie zasady na jakich oparłem moją autorską metodę haftowania, a poniżej porcja zdjęć - na razie sama zieleń.



Widać że przybyło krzyżyków:-)))
OdpowiedzUsuńZazdroszczę równiutkich krzyżyków, moje niestety takie nie są. Jestem ciekawa Twojej metody wyszywania. A na jakiej kanwie wyszywasz ?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Dorota
o metodzie postaram się napisać więcej już wkrótce a jeśli chodzi o kanwę to AIDA 20 ct :)
Usuńpozdrawiam
też czekam z niecierpliwością :)
UsuńPięknie wyszywasz ! A jakie tempo ! Jak sprawuje sie krosno? Jesteś zadowolony?
OdpowiedzUsuńNie wyobrażam sobie wyszywania tego kolosa bez krosna, a w połączeniu z metodą parkowania nici haftuje się błyskawicznie. Następnym razem postaram się więcej napisać na temat krosna :)
UsuńTeż jestem ciekawa czy jesteś zadowolony z pracy z krosnem:)))
OdpowiedzUsuńPodziwiam :)))
patrz wyżej :)
UsuńOstatnio sobie myslalam o Twoim goldenie i kiedy bedzie jakies sprawozdanie ale szczerze to takich efektowsie nie spodziewalam :-). Tempo masz zawrotne!!! No i piekne te krzyzyki. Jestem bardzo ciekawa zzczegolow twojej metody. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńAle zielono! Podziwiam, tyle zaparkowanych nici...Jestem ciekawa Twojej metody haftowania.
OdpowiedzUsuńpiękna "łączka" praca posuwa się do przodu
OdpowiedzUsuńPięknie to wygląda, krzyżyki takie precyzyjne i równiutkie...
OdpowiedzUsuńStaranna praca-też stosuje parkowanie nici przy większych pracach. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTrafiłam tu niedawno i chyba zagoszczę na dłużej :) Pięknie się prezentują postępy w Twoim kolosie :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKolos ogromniasty:)
OdpowiedzUsuńChetnie poczytam o Twojej metodzie na równe krzyżyki.
Życze wytrwałości:)
Wspaniale wychodzi! I jak szybko:)
OdpowiedzUsuń